Spa dla samochodów

Kiedy potrzebujemy się zregenerować, odświeżyć i ogólnie doprowadzić do porządku stan skóry i ciała, wybieramy wizytę w spa. Okazuje się, że nie tylko człowiek może poddawać się zabiegom pielęgnacyjnym. Do spa możemy też wysłać nasz… samochód. Oczywiście rodzaj usług będzie tu zupełnie inny, ale dzięki nim auto odzyska dawny blask. 

Trafiają do nas różne samochody. Mieliśmy m.in. cadillaca z 67 roku, w którym zabezpieczyliśmy skóry powłoką ceramiczną chroniącą przed plamami, łatwą do czyszczenia. Zajmujemy się też renowacją motocykli, łódek a nawet rowerów. Robimy naprawdę wszystko – mówi Piotr Starosta, współwłaściciel S&G Car Spa. – Najbardziej oryginalne zlecenie jakie otrzymaliśmy to był sklep rzeźnicki na kółkach. Cały różowy, łącznie z paką, z daleka wyglądał jak.. wielka świnka. Ledwo zmieścił się w naszej bramie. Żeby wyjść na ulicę musieliśmy przechodzić przez niego – wspomina Starosta. 

Auto detailingu nie należy mylić z tuningiem czy przerabianiem samochodów. To raczej kosmetyka dla aut, której celem jest przywrócenie wozu do stanu pierwotnego. 

– Jeśli na przykład na skórzanej tapicerce są obtarcia, przeprowadzamy renowację tego materiału tak, by nie pozostał ślad po uszkodzeniach. Jeśli lakier jest porysowany to naszym zadaniem jest zlikwidowanie rys i wyprowadzenie lakieru w taki sposób, aby samochód wyglądał jak nowy – tłumaczy właściciel S&G Car Spa. – Najbardziej było to widoczne w przypadku wspomnianego przeze ze mnie cadillaca. Problem pojawił się z kolorem lakieru, trudnym do odtworzenia. Żadna lakiernia nie chciała podjąć się tego zadania, gdyż konsystencja lakieru była dość skomplikowana. Sami musieliśmy dojść do barwy identycznej z oryginalną. Samochód był w kolorze butelkowej zieleni ale w skład lakieru wchodził metalik i perła. Przy okazji tego samochodu zauważyliśmy, że myśl techniczna od lat 60, niewiele się zmieniła. W cadillacu były sterowane siedzenia i lusterka, brakowało tylko nawigacji – dodaje.

S&G Car Spa to także myjnia dla samochodów, ale w tym przypadku innego rodzaju, bo czyszczone są tu nawet najmniejsze śrubki. Dochodzi do tego jeszcze zabezpieczenie auta przed uszkodzeniami wewnętrznymi i zewnętrznymi. 

– Stosujemy powłokę ceramiczną opartą na nanotechnologii – wyjaśnia Piotr Starosta. – Jej zadaniem jest tworzenie warstwy ochronnej na lakierze utrzymującej się od 2 do 5 lat, w zależności od wybranej opcji. Powłoka ceramiczna zabezpiecza lakier przed mikrorysami, korozją oraz wyżerami. Podbija walory estetyczne samochodu.

Taka renowacja to pewien rodzaj sztuki, wymaga manualnych umiejętności, wiedzy i… wolnego czasu. 

– Działamy w trzy osoby od roku. Oprócz mnie jest Robert Grunwald, drugi współwłaściciel oraz Michał Szczurowski. To czasochłonna praca, ale trzeba ją lubić. My ją uwielbiamy, więc potrafimy się jej poświęcić, czasem, z uszczerbkiem dla naszego prywatnego życia – śmieje się Piotr. – Dochodziłem do umiejętności biorąc udział w wielu szkoleniach i ćwicząc na poszczególnych elementach. Podsumowując: jeśli ktoś kocha swoje auto to przywozi je do nas.

Prestiż  
Wrzesień 2016